Przejdź do treści

Cyryl Ratajski, Mowy 1922–1928 · nr 44

Na uroczystości otwarcia VIII Targu Poznańskiego

W druku: NA UROCZYSTOŚCI OTWARCIA VIII. TARGU POZNAŃSKIEGO. 30. IV. 1928 ROKU.

Data
30 kwietnia 1928
Miejsce
Poznań, hala Targów Poznańskich
Okazja
Otwarcie VIII Targu Poznańskiego
Strony
s. 216–222 · skan (s. 229–235 pliku)
Język
polski

Kontekst

VIII Targ Poznański otwarto 30 kwietnia 1928 r. W 1928 r. minister przemysłu i handlu Eugeniusz Kwiatkowski zatwierdził Targi Poznańskie jako ogólne i międzynarodowe. W 1927 r. Mościcki zainicjował budowę Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Mościcach koło Tarnowa, o której wspomniał mówca. Targ otwarto w roku poprzedzającym Powszechną Wystawę Krajową.

Źródła kontekstu (2)
  1. Międzynarodowe Targi Poznańskie, 105 lat temu rozpoczął się I Targ Poznański (dostęp 2026-11-03)
  2. Wikipedia, Ignacy Mościcki (dostęp 2026-11-03)

O czym mówi

Ratajski wita ministra Kwiatkowskiego, marszałka Senatu Szymańskiego i delegata Stanów Zjednoczonych. Mówi, że targ osiągnął sukces mimo przygotowań do wystawy. Wskazuje na ujemny bilans handlowy i potrzebę wzmożenia produkcji rolnej i przemysłowej. Wymienia budowę fabryki nawozów azotowych pod Tarnowem i rozwój Gdyni. Poleca książkę ministra „Postęp Gospodarczy Polski” i zapowiada, że targ będzie zapowiedzią Powszechnej Wystawy Krajowej.

Osoby: Eugeniusz Kwiatkowski, Szymański (marszałek Senatu), Karol Dewey

Tekst mowy

Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka.

W uroczystej chwili otwarcia ósmego Targu Poznańskiego daję wyraz serdecznej radości, że mogę powitać tak liczne i dostojne grono uczestników naszego święta pracy, świadczących przybyciem swem o żywem przejęciu się jego potrzebą i pożytkiem, znaczeniem i doniosłością.

Witam przedewszystkiem z wyrazem głębokiej czci przedstawiciela rządu Rzeczypospolitej Polskiej w osobie Ministra Przemysłu i Handlu p. inż. Eugenjusza Kwiatkowskiego oraz licznych przedstawicieli władz centralnych, wojewódzkich i miejscowych, państwowych i samorządowych, witam czcigodnych przedstawicieli państw zagranicznych w osobach ich wielce szanownych posłów i konsulów, witam przedstawicieli naszych Izb Ustawodawczych z p. Marszałkiem Senatu Szymańskim na czele, duchowieństwa, sfer naukowych, prasy, organizacyj

gospodarczych, wreszcie liczne rzesze wystawców z kraju i z zagranicy, a szczególniej tych którzy od początku powstania Targów wiernie i stale uczestniczą w nich, widząc w tem swoją korzyść i bodziec do dalszej pracy.

Ze szczególnem zadowoleniem wyróżniam zaszczytną dla miasta naszego i Targu obecność delegata potężnej republiki Stanów Zjednoczonych Ameryki w osobie czcigodnego pana Karola Dewey, który raczył po raz pierwszy przybyć wraz z dostojną rodziną do grodu naszego, aby poznać nas przy pracy i ocenić nasze gospodarcze wysiłki. Sercem przepełnionem dumą witam p. Dewey z szczerą radością i z gorącem życzeniem, aby pobyt jego wśród nas pozostawił w pamięci nietylko wspomnienia chwil mile spędzonych, ale aby patrząc z pewną wyrozumiałością na naszą sprawność organizacyjną, wyniósł stąd świadomość, że jesteśmy społecznością nie pragnącą szczerze niczego innego, jak postępu gospodarczego i kulturalnego całego narodu polskiego w pokojowym i zgodnym wyścigu pracy na równi z innemi społeczeństwami.

Tegoroczny Targ Poznański wyrósł w cieniu przygotowującej się na przyszły rok Powszechnej

Wystawy Krajowej. Mimo to osiągnął, jak Sz. Państwo przekonują się naocznie, sukces znakomity przez pełne obesłanie stoisk, i dotychczasowych i w pokaźnej cyfrze nowopowstałych. Jest to dowodem żywotności jego oraz miarą zaufania kraju i zagranicy, jakie zdobyło sobie kierownictwo Targu ciągłością i rzetelnością swoich wysiłków organizacyjnych.

Oczywistym jest też dowodem pomyślnego stanu ekonomicznego kraju, jako wyniku kilkuletniej usilnej pracy całego narodu nad odrodzeniem gospodarczem Rzeczypospolitej Polskiej oraz wynikiem celowych zarządzeń rządu polskiego, zmierzających do podniesienia produkcji we wszystkich dziedzinach życia naszego.

Nie wszystkie nasze pragnienia i życzenia są spełnione. Wprawdzie budżet państwowy po kilku latach deficytowych wskazuje nietylko równowagę, lecz i przewyżki, pozwalające na inwestycje co najpilniejsze. Ale bilans handlowy wskazujący w ostatnich miesiącach coraz groźniejsze cyfry ujemne, jest przyczyną głębokiej troski i rządu i społeczeństwa. Potrzeba stałego wysiłku wszystkich czynników gospodarczych Polski, aby wzmóc wytwórczość krajową, usprawnić sposoby jej działania, osiągnąć na wewnątrz

wyższy stopień samowystarczalności, a na zewnątrz ułatwić wymianę surowców i towarów, będących w obrotach handlu zagranicznego. Po kilku latach bytu niezależnego okazuje się, że Polska, kraj przeważnie rolniczy, przy szybkim wzroście swojej ludności, nie może jej nawet wyżywić własną produkcją roślinną. Naczelnym obowiązkiem naszym jest, zaniechawszy nieopatrznego wywozu zboża, produkcję tę wzmóc, co najmniej do poziomu własnej potrzeby. To też z wielkiem zadowoleniem powitaliśmy wysiłki Pana Prezydenta Rzeczypospolitej i rządu polskiego, a szczególniej p. Ministra Przemysłu i Handlu w kierunku budowy olbrzymiej fabryki nawozów azotowych pod Tarnowem, mającej zasilić w pierwszym rzędzie polską wytwórczość rolną środkami odżywczemi, przyczyniając się do pomnożenia niedostatecznej ilości zbóż chlebowych.

Jest dalej zadaniem naszem, popierać w tempie coraz żywszem, najlepsze mające horoskopy eksport produkcji zwierzęcej, ażeby równoważyć w coraz wyższym stopniu potrzeby importowe rolnictwa i przemysłu polskiego.

Najdonioślejszą jednak sprawą dla gospodarstwa krajowego, a zarazem i zadaniem najtrudniejszem,

pozostaje zawsze wzmożenie produkcji przemysłowej, umożliwiającej nam w tej dziedzinie wywóz na rynki zewnętrzne. — Na wywozie surowców — węgli i drzewa — nie można na dłuższą metę opierać zagranicznego obrotu handlowego, należy umożliwić wywóz towarów krajowych, podnosząc ilość i jakość rodzimej wytwórczości przemysłowej i rzemieślniczej.

Tym zadaniom ma przedewszystkiem służyć Targ Poznański: ma wykazywać, możliwości wytwórczości krajowej, jej rozwój i postęp jej, ma przyczyniać się do szukania nowych sposobów pracy ma pobudzać w sferach gospodarczych współzawodnictwo do najwyższego napięcia. Przyczem rzeczą oczywistą jest, że działać winien w ścisłem porozumieniu z rządem polskim i jego wskazówkami, wykonując funkcje swe zgodnie z ogólnemi potrzebami gospodarczemi Rzeczypospolitej Polskiej.

Za możną opiekę i pomoc, jakiej doznaje Targ Poznański od władz państwowych, mam zaszczyt złożyć obecnym tu przedstawicielom rządu polskiego serdeczną podziękę. Kto pragnie przekonać się o niezwykle skutecznym wysiłku narodu polskiego w czasie dziewięciu lat niepodległości

polskiej a szczególniej w ostatnich dwóch latach na polu gospodarczem, niechaj przeczyta dziełko p. ministra Kwiatkowskiego „Postęp Gospodarczy Polski“. Przejmie go duma, że jest Polakiem i przejmie go świadomość, że jesteśmy narodem pracowitym, twórczym, patrjotycznym. Wzmoże się w nim entuzjazm pracy i duch ofiary na rzecz Rzeczypospolitej Polski, zabezpieczającej mu pracę owocną oraz dobrobyt materjalny i kulturalny.

Szczęśliwi jesteśmy, że cieszymy się pokojem i błogimi jego skutkami. Radujemy się, czytając cyfry, świadczące o poprawie gospodarki krajowej, czytając o zmniejszaniu sią stałem liczby bezrobotnych, o wzroście sieci kolejowej, o budowlach publicznych, o rozwoju Gdyni. Z rozrzewnieniem dowiadujemy się z pism i radja, że okręty nasze pod polską banderą wożą węgiel do Skandynawji i na morze Śródziemne, że wożą cukier nasz do Włoch, przywożąc do portów naszych z Tunisu i Algieru fosfaty i tytonie, dając świadectwo prawdzie, że naród polski przestał być szczurem lądowym, że umie żeglować i handlować po morzach szerokich.

Usilną pracą gospodarczą zdobywamy szacunek i zaufanie innych narodów, ceniących w coraz

szerszym zakresie współdziałanie Polski na terenie międzynarodowym. Międzynarodowy Targ Poznański, usiłując zacieśnić węzły gospodarcze, łączące nas ze wszystkiemi narodami zaprzyjaźnionemi, prosi wszystkie czynniki krajowe i zagraniczne o dalszą wydajną pomoc i współpracę nad odrodzeniem gospodarczem narodu polskiego.

Niechaj udatny ósmy Targ Poznański będzie pomyślną zapowiedzią przygotowującej się w Poznaniu na rok przyszły Powszechnej Wystawy Krajowej, mającej dać pełen obraz wysiłków niepodległego od dziesięciu lat narodu polskiego we wszystkich dziedzinach umysłu ludzkiego.

Uwagi

Miejsce wywiedzione z okoliczności (otwarcie Targu); nagłówek go nie podaje.

Jak cytować

Cyryl Ratajski, „Na uroczystości otwarcia VIII Targu Poznańskiego” (30. 4. 1928 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 216–222; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/44-1928-04-30-na-uroczystosci-otwarcia-viii-targu-poznanskiego/.

Wszystkie mowy · Czytelnia