Przy wniesieniu budżetu miejskiego na rok 1927/28
W druku: PRZY WNIESIENIU BUDŻETU MIEJSKIEGO NA ROK 1927/28. W SALI RADY MIEJSKIEJ, 15. XII. 1926 ROKU.
- Data
- 15 grudnia 1926
- Miejsce
- Poznań, sala Rady Miejskiej
- Okazja
- Przedłożenie Radzie Miejskiej projektu budżetu na rok 1927/28
- Strony
- s. 148–157 · skan (s. 161–170 pliku)
- Język
- polski
Kontekst
Budżet na rok 1927/28 przedłożono 15 grudnia 1926 r., po przewrocie majowym i wyborze Ignacego Mościckiego na prezydenta (1 czerwca 1926 r.), w okresie poprawy koniunktury. W 1925 r. do Poznania przyłączono Dębiec, Główną, Komandorię, Naramowice, Rataje, Starołękę, Sołacz, Winiary i Golęcin, o których potrzebach mówił Ratajski. Wcześniej, 12 października i 17 listopada 1926 r., Magistrat i Rada Miejska przyjęły uchwały o zorganizowaniu w Poznaniu wystawy powszechnej, czyli późniejszej Powszechnej Wystawy Krajowej.
Źródła kontekstu (4)
- Internetowy Polski Słownik Biograficzny, Cyryl Ratajski (1875–1942), prawnik, działacz polityczny i gospodarczy (dostęp 2026-11-03)
- Piotr Rygus, Udział przedstawicieli przemysłu ciężkiego i samorządu województwa śląskiego w Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu w 1929 roku, 2013 (dostęp 2026-11-03)
- dzieje.pl, Wybór Ignacego Mościckiego na urząd prezydenta RP (dostęp 2026-11-03)
- Narodowy Bank Polski, The history of central banking in Poland (dostęp 2026-11-03)
O czym mówi
Ratajski zapowiada utrzymanie ulg podatkowych i dotychczasowych stawek za gaz, prąd i wodę. Podaje sumy budżetu administracyjnego i przedsiębiorstw miejskich oraz planowane pożyczki w wysokości 9 161 000 zł, przyznając, że ich uzyskanie jest niepewne. Wskazuje, że zadłużenie miasta jest nikłe w porównaniu z okresem przedwojennym. Wylicza inwestycje: spalarnię śmieci, elektrownię, targowicę, pawilon przeciwgruźliczy szpitala i domy mieszkalne. Tłumaczy wysokie wydatki nadzwyczajne chęcią zwalczania bezrobocia i zapowiada podział mieszkańców na chętnych do pracy, niezdolnych do pracy oraz tych, którzy mogą pracować, a nie chcą. Mówi o potrzebach przedmieść wcielonych do miasta.
Tekst mowy
Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka.
Przedkładając Świetnej Radzie Miejskiej projekt budżetu na rok obrachunkowy od 1. kwietnia 1927 do 31. marca 1928, odczuwamy pewną ulgę na myśl, że stan gospodarczy kraju w stosunku do roku ubiegłego znacznie się poprawił i że wobec tego i na gospodarkę miejską z większą patrzeć możemy otuchą, niż to było przed rokiem. Wprawdzie zasady najsurowiej posuniętej oszczędności w wydatkach mają trwałą moc obowiązującą przy szafowaniu każdym groszem publicznym i nie są zależne od zmiennych warunków ekonomicznych. Ale poprawa siły podatkowej i kredytowej w mieście naszem, pozwala nam proponować Radzie Miejskiej realizację potrzeb inwestycyjnych co najpilniejszych, których dalsze odraczanie byłoby pokrzywdzeniem naszego obywatelstwa. Uważamy, że winniśmy mimo widocznych objawów polepszenia zarobkowania u mieszczaństwa naszego, zachować tę samą
ochronę podatkową, którą uchwaliła Rada Miejska przy zeszłorocznym budżecie, aby dać obywatelstwu możność wytchnienia i sposobność do wzmożenia sił gospodarczych. Dlatego nie proponujemy Radzie Miejskiej ani nowych źródeł podatkowych, ani podwyższenia dotychczasowych stawek, ani też podwyższenia świadczeń za siłę, światło i wodę, opierając budżet przedłożony na dotychczasowych obniżonych stawkach podatków i opłat. Ulgi podatkowe, uchwalone przed rokiem, wyrażają się w tem, że za opłaty od świadectw przemysłowych pobieramy tylko połowę stawki ustawowej, czyli około 135 000 zł mniej, przy podatku budynkowym 80 proc. stawki ustawowej czyli o 150 000 zł mniej, a przy podatku obrotowym 60 proc. stawki ustawowej czyli około 1 miljona zł mniej. Nie wyzyskujemy też żadnych innych możliwości podatkowych, przewidzianych przez ustawę o uregulowaniu finansów komunalnych, a stosowanych w innych komunach. Świadczeń za gaz, elektryczność i wodę, niezmienionych od 2¹/₂ lat mimo dewaluacji złotego o 75 procent, sześciokrotnej podwyżki robocizny w łącznej kwocie 45 proc. do 55 procent i mimo podwyżki cen węgla o 22 procent — nie zamierzamy podwyższyć
w nadziei, że zwiększony zbyt i sprawniejsza wydajność zakładów przemysłowych, pozwoli nam na podtrzymanie dotychczas stosowanej polityki taniości. Rachuby nasze oczywiście mogą być obalone przez dalszy wzrost drożyzny i stąd wynikająca konieczność podwyższenia zarobków robotniczych i pensyj urzędniczych, co oczywiście odbiłoby się niechybnie nietylko na przedsiębiorstwach naszych, ale podważyłoby cały projekt budżetu miejskiego, w którym element wynagrodzenia za pracę dominującą odgrywa rolę, skoro 1 procent zmiany samej wypłaty robocizny równa się kwocie pieniężnej przeszło 42 000 zł.
Struktura budżetu jest odmienna od dotychczasowych schematów, bo w zupełności dostosowana do nowych rozporządzeń ustawowych i ministerjalnych ostatnich czasów, co spowoduje pewną trudność porównywania z pozycjami budżetu lat ubiegłych. Budżet administracyjny równoważy się w dochodach i wydatkach sumą 27 462 939 zł, budżet zaś 15 wyodrębnionych przedsiębiorstw komunalnych kwotą 25 444 728 zł. Porównując te ogólne cyfry z budżetami dawniejszemi należy uwzględnić, że budżet administracyjny zawiera w sobie nadwyżki i deficyty
oraz inwestycje przedsiębiorstw, natomiast nie zawiera wewnętrznych przerachowań pomiędzy poszczególnemi gałęziami administracji miejskiej, które utrzymano nadal tylko w stosunkach z przedsiębiorstwami. Ogólna kwota podatków łącznie z karami za zwłokę i kosztami egzekucyjnemi przewidziana jest w sumie 8 145 037 zł, czyli odpowiada mniejwięcej kwocie, której wpływu istotnego oczekujemy w roku kalendarzowym 1926. W stosunku do roku 1925, w którym wpłynęło rzeczywiście 7 651 343 zł podatków, jest przewidziana na rok 1927/28 kwota, jeżeli chodzi o jej siłę kupczą, znacznie słabsza.
Wydatki nadzwyczajne w kwocie 12 817 222 zł stanowią bardzo poważny ułamek w budżecie miejskim, bo blisko 28 proc. całego budżetu. Tłómaczy się to chęcią Magistratu, aby przez realizację wielu pożytecznych inwestycyj nietylko pomnożyć urządzenia służące dobru społecznemu, ale aby zwalczyć skutecznie nędzę bezrobocia. Magistrat pragnie, aby w roku przyszłym zróżniczkować ściśle mieszkańców naszych na obywateli chętnych do pracy, których w braku pracy w życiu prywatnem Magistrat istotnie zatrudni, dalej na takich, którzy pracować
nie mogą, a którymi Magistrat zaopiekuje się w ramach opieki społecznej i wreszcie na takich, którzy pracować mogą a nie chcą, a których pozostawi się własnemu losowi. Mamy nadzieję, że Rada Miejska przychylając się do projektowanego programu inwestycyjnego, tem samem rozwiąże pomyślnie palącą zawsze kwestję bezrobocia.
Oczywistą jest rzeczą, że inwestycje będą wykonane głównie z różnego rodzaju pożyczek, których budżet przewiduje na ogólną sumę 9 161 000 zł, a których realizacja jest pod znakiem zapytania. Mimo poważnych wątpliwości zdobycia tak wielkich kwot gotówkowych, Magistrat nie waha się wstawić ich do budżetu, raz, aby zaznaczyć, że inwestycje projektowane są pilne, a powtóre, aby podkreślić, że miasto nasze zniesie z łatwością obciążenie procentami od projektowanych pożyczek, skoro pożyczki są przeznaczone wyłącznie na inwestycje zyskowne.
Przy tej sposobności niechaj mi będzie wolno stwierdzić, że wszystkie długi miasta naszego wynosiły w dniu 30. listopada 1926 sumę 12 056 000 zł obiegowych, oprocentowanych nie wyżej jak po 8 proc. Jest to obciążenie długami nikłe, bo wynoszące na głowę ludności
wynoszącej w dniu 30. 9. 1926 — 223 870 głów, — kwotę 18,57 zł obiegowych czyli 10,67 zł w złocie, podczas gdy obciążenie to w roku 1914 na głowę ludności wynosiło 399 zł w złocie. Zadłużenie miasta, dochodzące przed wojną do 70 procent majątku komunalnego, obecnie stanowi drobny tylko ułamek, nie przekraczający 10 procent majątku miejskiego, w ostatnich latach nadomiar znacznie pomnożonego. Licząc się z powyższemi danemi, sądzimy, że dla pożyczek miejskich zyskamy posłuch w szerokich sferach naszego obywatelstwa, znajdującego w obligacjach miejskich pupilarnie pewną lokatę oszczędności, zabezpieczonych przed dewaluacją.
Z ważniejszych inwestycyj przewidujemy w budżecie wykończenie i uruchomienie spalarni śmieci (2 000 000 zł), zapoczątkowanie budowy nowej elektrowni (1 200 000 zł), budowę targowicy z bocznicami (1 000 000 zł), pierwszy pawilon przeciwgruźliczy nowego szpitala miejskiego (1 000 000 zł) oraz prace wstępne około cmentarza centralnego w Junikowie (300 000 zł). Dla złagodzenia głównej bolączki miast naszych, t. j. biedy mieszkaniowej, projektujemy budowę kilkunastu dalszych domów mieszkalnych dla
robotników i urzędników kosztem 4 460 000 zł. Racjonalne wykonywanie opieki społecznej wymaga pobudowania nowego przytułku dla bezdomnych na Zawadach kosztem 200 000 zł, rozszerzenia przytuliska dla dzieci przedszkolnych w Naramowicach kosztem 100 000 zł, oraz pobudowania wzorowego dziedzińca dla bezpłatnego użytku przez młodzież na obszarze 5¹/₂ ha łąk dębińskich kosztem 100 000 zł.
Opieka komunalna nad gmachami szkolnemi była w ostatnich latach zaniedbaną. W tym roku przewidujemy poraz pierwszy dotację 300 000 zł na budowę szkoły powszechnej na Winiarach, sądząc, że jest to minimalna suma, którą corocznie należy wstawiać do budżetu, ażeby zadośćuczynić choćby tylko potrzebom, wynikającym z przyrostu dzieci szkolnych. Pełni jesteśmy świadomości tego, że suma ta nie odpowiada ani w przybliżeniu wymogom szkolnictwa. Żałujemy bardzo, że nie możemy przystąpić do budowli tak potrzebnych jak szkoła powszechna w Głównej, jak szkoła rzemieślnicza w Śródmieściu, jak rozszerzenie gmachu szkoły budownictwa, miernictwa i ceramiki przy ulicy Łąkowej. Również inne inwestycje, niezmiernie pilne, dla braku środków muszą być odłożone,
przypomnę tylko budowę łaźni centralnej, projektowanej jeszcze przed wojną, dalej przeprowadzenie kanalizacji na prawym brzegu Warty, pobudowanie hal targowych na Placu Drwęskiego, stadjonu na Błoniach Wildeckich i wiele innych pomniejszych. Wolnym tylko krokiem mogą postępować prace około niwelacji fortecy po prawym brzegu oraz prace około ogroblenia Warty. Powolnie również postępuje sprawa układów pomiędzy Ministerstwem Komunikacji a miastem o przebudowę mostów w dorzeczu Warty pomiędzy Główną a Tamą Garbarską. Będzie to w przyszłym roku jedną z głównych trosk władz miejskich, ażeby umowy odnośne zawrzeć i przygotować wykonanie planów, mających rozstrzygające znaczenie dla odpływu fali powodziowej, dla przeprowadzenia nowego koryta rzecznego i dla pobudowania portu.
Przedstawiając w ogólnych zarysach całokształt gospodarki miejskiej, pragnąłbym jeszcze wykazać, o ile przedmieścia nasze, wcielone przed dwoma laty w granice miasta mogą liczyć na pomoc władz miejskich w podniesieniu stanu urządzeń komunalnych, a to ze względu na rezolucję Rady Miejskiej z dnia 16. czerwca 1926 r., wzywającą Magistrat do przedłożenia
programu inwestycyjnego dla inkorporowanych gmin podmiejskich. Otóż stwierdzam, że ogólny wpływ podatków komunalnych płaconych przez 7 gmin włączonych, wynosił w roku 1925 — 111 085 zł. Jest to cyfra dla ludności wynoszącej około 20 000 mieszkańców niezwykle mała. Przy tak słabej wydajności podatkowej nie można żądać dla przedmieść po sprawiedliwości miljonowych inwestycyj. Magistrat pragnie czynić na zaniedbanych przedmieściach wkłady, przekraczające wielokrotnie odnośne wpływy podatkowe, pragnie przedewszystkiem zaopatrzeć je w wodę, gaz i światło, stworzyć dla nich dogodne środki komunikacyjne oraz polepszyć warunki bezpieczeństwa publicznego. Natomiast budowy większych inwestycyj, jak kanalizacji, gmachów szkolnych, mostów, narazie przeprowadzić nie może.
Przedłożony Radzie Miejskiej budżet miejski, o ile będzie przez nią przyjęty, a przez Magistrat wykonany, posunie rozbudowę miasta o duży krok naprzód, przymnażając mu wiele urządzeń dobra publicznego z wielkim dla obywatelstwa naszego pożytkiem. Wyrażam nadzieję, że Rada Miejska uzna program prac projektowanych przez Magistrat za usprawiedliwiony
i że Korporacje Miejskie ciesząc się w kraju pokojem wewnętrznym i zewnętrznym, niezbędnym dla ciągłości w twórczej pracy, będą mogły nadal wypełniać swe zadania, zmierzające do podniesienia stanu cywilizacyjnego i kulturalnego, umiłowanego przez nas wszystkich miasta.
Jak cytować
Cyryl Ratajski, „Przy wniesieniu budżetu miejskiego na rok 1927/28” (15. 12. 1926 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 148–157; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/31-1926-12-15-przy-wniesieniu-budzetu-miejskiego-na-rok-1927-28/.