Przejdź do treści

Cyryl Ratajski, Mowy 1922–1928 · nr 30

Na powitanie przedstawicieli prasy czeskiej

W druku: NA POWITANIE PRZEDSTAWICIELI PRASY CZESKIEJ. BAZAR, 10. X. 1926 ROKU.

Data
10 października 1926
Miejsce
Poznań, Bazar
Okazja
Powitanie przedstawicieli prasy czechosłowackiej
Strony
s. 145–147 · skan (s. 158–160 pliku)
Język
polski

Kontekst

Przedstawiciele prasy czechosłowackiej odbywali w 1926 r. podróż po Polsce; z delegacją dziennikarzy przyjechał Adolf Černý (1864–1952), redaktor „Slovanského přehledu”, polonista i dawny orędownik zbliżenia czesko-polskiego. To on jest „Czcigodnym Seniorem Adolfem Czernym”, do którego Ratajski kieruje toast; była to ostatnia dłuższa podróż Černego do Polski. Ratajski, współzałożyciel Towarzystwa Polsko-Czechosłowackiego w Poznaniu, w 1929 r. otrzymał od rządu czechosłowackiego komandorię Orderu Białego Lwa. Powitanie odbyło się w Bazarze 10 października 1926 r.

Źródła kontekstu (2)
  1. Polské dojmy Adolfa Černého, Masarykův ústav a Archiv AV ČR (baza Starfos) (dostęp 2026-11-03)
  2. Towarzystwo Miłośników Miasta Poznania, Cyryl Ratajski (dostęp 2026-11-03)

O czym mówi

Ratajski mówi o zbliżeniu narodów czeskiego i polskiego, które jest najsilniejsze w Wielkopolsce. Zbliża je wspólne niebezpieczeństwo niemieckie. Chwali rozwój czeskiego państwa pod kierownictwem Masaryka i Beneša. Uważa, że zanim dojdzie do zbratania wszystkich ludów Europy, powinna nastąpić konsolidacja narodów słowiańskich, a na czele dążeń do porozumienia powinna stanąć Słowiańszczyzna Zachodnia. Wznosi toast na pomyślność narodu czeskiego, w ręce Adolfa Czernego.

Osoby: Tomáš G. Masaryk, Edvard Beneš, Adolf Černý (w tekście: Czerny)

Tekst mowy

Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka.

Imieniem obywatelstwa miasta Poznania pragnę wypowiedzieć kilka słów braterskiego powitania dla przemiłych i czcigodnych naszych Gości, dziękując im za to, że jako czołowi przedstawiciele prasy Rzeczypospolitej Czeskosłowackiej byli łaskawi wstąpić w gościnę i do miasta naszego. Sądzę, że w podróży swej po Polsce odnieśliście Sz. Bracia wrażenie, że świadomość o konieczności współpracy pomiędzy obu narodami pokrewnemi wzrasta u nas stale.

W Wielkopolsce, a szczególniej w sercu jej w Poznaniu, jest świadomość ta najwyższą, bo tutaj najbezpośredniej odczuwaliśmy niebezpieczeństwo zalewu germańskiego, groźnego dla całej Słowiańszczyzny. Silne poczucie wspólnego niebezpieczeństwa zbliżyło nas więcej, niż wspólna krew słowiańska. Patrzyliśmy zawsze na Czechów jako na sojuszników najbliższych i najnaturalniejszych. Cieszyliśmy się z postępów

Waszego odrodzenia narodowego, waszej mrówczej, dobrze zorganizowanej pracy gospodarczej, stawialiśmy sobie Was za wzór w obronie naszych ideałów narodowych, dążąc ku naśladowaniu Waszej energji w obronie pierwiastków rasowych. Dziś z podziwem patrzymy na rozrost Waszej potęgi państwowej, pod rozumnem i patrjotycznem kierownictwem mężów tej miary jakimi są, obdarzeni poważaniem i zaufaniem całej Europy, Wasz Prezydent Masaryk i Wasz Minister Spraw Zagranicznych Benesz.

To też radość obywatelstwa naszego, że możemy tutaj podać dłoń bratnią do serdecznego uścisku wybitnym przedstawicielom narodu czeskiego, jest szczerą i powszechną, niezamąconą żadnemi różnicami partyjnemi.

Szanowni Bracia: przyjmijcie proszę od nas zapewnienie, że uczynimy wszystko, co może przyczynić się do wzajemnego poznania i pogłębienia oraz uszlachetnienia uczuć przyjaźni wzajemnej. W umysłowości przodujących mężów wszystkich ludów europejskich daje się obecnie zauważyć pęd ku temu, aby łagodzić przeciwieństwa narodowe, przygotowując współżycie narodów na podstawie pokojowej współpracy

i wzajemnego zaufania. Nie wchodząc w ocenę tego, o ile szlachetne te dążenia można pogodzić z twardą rzeczywistością, pragnę tylko podkreślić, że zanim przyjdzie do zbratania wszystkich ludów europejskich, wpierw nastąpić winna konsolidacja narodów słowiańskich. Sądzę, że na czele tych dążeń do porozumienia się i zbliżenia narodów o kulturze słowiańskiej winna stanąć w pierwszym szeregu Słowiańszczyzna Zachodnia. Niechaj trwała i rozumna przyjaźń czeskopolska stanie się tym zaczynem, z którego wyrośnie i dojrzeje wielka myśl o wspólnocie kulturalnej, gospodarczej i politycznej całej Słowiańszczyzny, dającej nam rękojmię wspaniałego postępu ludów słowiańskich jako najmłodszej a więc i najżywotniejszej latorośli w rodzinie narodów europejskich.

W tej myśli piję na pomyślność narodu czeskiego i na braterstwo jego z narodem polskim. Wznoszę ten toast w ręce tego Dostojnego Gościa, który od lat najdawniejszych tego braterstwa obu narodów był orędownikiem najwytrwalszym i najlepszym, — znacie go wszyscy, — Czcigodnego Seniora Adolfa Czernego. Na zdar!

Uwagi

Nazwisko w tekście w spolszczonej pisowni: „Czernego”; forma czeska: Adolf Černý.

Jak cytować

Cyryl Ratajski, „Na powitanie przedstawicieli prasy czeskiej” (10. 10. 1926 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 145–147; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/30-1926-10-10-na-powitanie-przedstawicieli-prasy-czeskiej/.

Wszystkie mowy · Czytelnia