Na obchodzie 50-lecia Teatru Polskiego
W druku: NA OBCHODZIE 50-LECIA TEATRU POLSKIEGO. 12. XII. 1925 ROKU.
- Data
- 12 grudnia 1925
- Miejsce
- Poznań, Teatr Polski
- Okazja
- Pięćdziesięciolecie Teatru Polskiego w Poznaniu
- Strony
- s. 125–128 · skan (s. 138–141 pliku)
- Język
- polski
Kontekst
Teatr Polski w Poznaniu powstał jako przedsięwzięcie Spółki Akcyjnej „Teatr Polski w Ogrodzie Potockiego” (1871); gmach wzniesiono w latach 1873–1875 ze składek społecznych, o czym świadczył napis „Naród Sobie”, a uroczyście otwarto 21 czerwca 1875 r. W okresie zaboru pruskiego teatr był sceną o znaczeniu narodowym; od 1918 r. kierowali nim Bolesław Szczurkiewicz i Nuna Młodziejowska-Szczurkiewiczowa. Jubileusz pięćdziesięciolecia obchodzono w grudniu 1925 r.
Źródła kontekstu (3)
- Wikipedia, Teatr Polski w Poznaniu (dostęp 2026-11-03)
- Teatr Polski w Poznaniu, Historia (dostęp 2026-11-03)
- Pierwsze lata wolności w Teatrze Polskim w Poznaniu (1918–1924), Repozytorium UAM (dostęp 2026-11-03)
O czym mówi
Ratajski dziękuje spółce za pięćdziesięcioletni trud i składa hołd założycielom i opiekunom teatru. Opisuje teatr jako znak hartu społeczeństwa Wielkopolski i wcielenie hasła „Naród sobie”. Wspomina młodzież szkolną na przedstawieniach dzieł wieszczów i spektakle patriotyczne. Wymienia założycieli i opiekunów, a obecnej dyrekcji życzy dalszego rozwoju sceny.
Osoby: Adolf Bniński, Bolesław Potocki, Franciszek Dobrowolski, Stanisław Jerzykowski, Bolesław Krysiewicz, Bolesław Szczurkiewicz, Nuna Szczurkiewiczowa
Tekst mowy
Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka.
Imieniem stołecznego miasta Poznania składam Spółce Akcyjnej „Teatr Polski“ wyrazy serdecznej wdzięczności za trud pięćdziesięcioletni, dokonany w niezwykle trudnych warunkach politycznych i gospodarczych, około stworzenia i utrwalenia tej placówki narodowej, wyrażając imieniem obywatelstwa poznańskiego szczery hołd tym wszystkim mężom zasługi i ofiary, którzy przyczynili się do powstania tego przybytku myśli narodowej i ufundowali jego podstawy materjalne i moralne w sposób tak mądry i przewidujący, że przetrwał on do dni dzisiejszych niezłamany. A przecież groziło mu co chwilę niebezpieczeństwo zalewu przez moce wraże, a przecież stale zawisały nad nim złowrogie chmury, które ołowianym ciężarem przygniatały jego początek i rozwój.
Teatr Polski w Poznaniu, — to widomy znak hartu społeczeństwa Wielkopolskiego, to źródło
dumy mieszczaństwa poznańskiego, to ostoja ducha narodowego, to przejaw najdodatniejszy samorządu polskiego z czasów panowania obcego, to wcielenie w czyn idei „Naród sobie”, — wbrew zakusom państwa pruskiego, aby naród ten wytępić.
Szczęśliwy jestem, że należę do pokolenia, które te zmagania ciężkie przeżyło, a obecnie przepojone jest błogiem uczuciem, że może w tej półwiekowej uroczystości uczestniczyć i rozpamiętywać te górne wspomnienia z czasów niewoli. Ze wzruszeniem wspominamy te czasy, kiedy w tym gmachu zasiadała cała polska inteligencja ziemiańska i mieszczańska, chłonąc w siebie słodycz polskiej mowy, indziej wyklętej. Pamiętamy, jak tam z zakątków parteru gimnazjalnego lub z wyżyn galerji młodzież szkolna wpatrywała się okiem rozpłomienionem w postacie sceniczne dzieł wieszczów naszych, jak z zapartem oddechem wsłuchiwała się w cudowne akordy języka Słowackiego.
A gdy w czasie największej trwogi narodowej na scenie naszej ukazywały się zjawy historyczne z „Obrony Częstochowy” lub „Kościuszki pod Racławicami”, to już tłumne te przedstawienia zaliczyć należałoby raczej pomiędzy misterja
religijne, poruszające najgłębsze tajniki duszy ludu polskiego.
Z tego to podłoża ideowego wyrosło pokolenie, które w tryumfalnym dniu 27. grudnia 1918 roku zaświeciło wrogom blaskiem tężyzny ducha, poświęcenia i ofiary, a które dzisiaj we wolnej Polsce objęło kierownictwo społeczeństwa wielkopolskiego. To też z czcią najgłębszą odnosi się pokolenie dzisiejsze do tych mężów, którzy zasłużyli się około powstania tej strażnicy polskości. Z szeregu głównych twórców pozwolę sobie podkreślić szanowne nazwiska śp. Adolfa Bnińskiego i Bolesława Potockiego; z równą wdzięcznością wspominamy czcigodną postać redaktora śp. Franciszka Dobrowolskiego, który przez długie posępne lata niewoli był tej sceny narodowej stróżem i przyjacielem, jej mózgiem i sercem, a młodzieży szkolnej opiekunem najczulszym i najwytrwalszym.
Przepełnieni dumą i radością widzimy, jak chlubne to dzieło starszego pokolenia, zorganizowanego w Zarządzie i Radzie Nadzorczej Spółki Teatralnej oraz „Pomocy“, przetrwało nietylko czterdzieści lat niewoli, ale jak w ostatnim lat dziesiątku rozwija się pod umiejętnem kierownictwem
do pełni artyzmu, sięgając po wawrzyny pierwszeństwa pomiędzy scenami polskiemi.
Miasto Poznań przez usta moje wyraża pełne uznanie dla obecnych członków Zarządu i Rady Nadzorczej Spółki Teatralnej, składając na ręce przewodniczących pp. dr. Stanisława Jerzykowskiego i dr. Bolesława Krysiewicza, serdeczne podziękowanie za wieloletnią ich obywatelską nad Teatrem Polskim opiekę. Z głębi serca życzę teatrowi naszemu, a mianowicie obecnej wielce zasłużonej dyrekcji w osobach państwa Bolesława i Nuny Szczurkiewiczów, oraz całemu zespołowi artystycznemu, aby oparci na powszechnem uznaniu, jakiem się cieszą we wszystkich kołach obywatelstwa naszego, poprowadzili scenę dramatyczną — jak dotąd tak i nadal — na wyżyny sztuki najszczytniejsze, aby ten pomnik kultury narodowej otoczyli należną mu czcią i miłością, stwarzając ze sceny tej placówkę ducha polskiego, będącą chlubą społeczeństwa wielkopolskiego.
Uwagi
W spisie treści tytuł skrócony: „Na obchodzie 50-lecia Teatru Polsk.”; data bez „r.”.
Jak cytować
Cyryl Ratajski, „Na obchodzie 50-lecia Teatru Polskiego” (12. 12. 1925 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 125–128; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/25-1925-12-12-na-obchodzie-50-lecia-teatru-polskiego/.