Przejdź do treści

Cyryl Ratajski, Mowy 1922–1928 · nr 21

Przy otwarciu mostu Bolesława Chrobrego

W druku: PRZY OTWARCIU MOSTU BOLESŁAWA CHROBREGO. 13. IX. 1925 ROKU.

Data
13 września 1925
Miejsce
Poznań, most Bolesława Chrobrego (Ostrów Tumski)
Okazja
Otwarcie mostu Bolesława Chrobrego w obecności Prezydenta Rzeczypospolitej
Strony
s. 104–109 · skan (s. 117–122 pliku)
Język
polski

Kontekst

Most Bolesława Chrobrego zbudowano w latach 1924–1925 w miejscu średniowiecznego Mostu Tumskiego, uszkodzonego przez powódź w 1924 r.; projekt wykonał prof. Lucjan Ballenstaedt, a budową kierował radca miejski inż. Augustyn Drozdowicz. Otwarcie 13 września 1925 r. należało do obchodów 900. rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego: Prezydent Stanisław Wojciechowski, który przybył z Gniezna, przeciął wstęgę, a most poświęcił biskup Stanisław Kostka Łukomski. Obecni byli także premier Władysław Grabski, ministrowie i wojewoda Adolf Bniński.

Źródła kontekstu (2)
  1. Wikipedia, Most Bolesława Chrobrego w Poznaniu (dostęp 2026-11-03)
  2. Nowy Poznań, Most Bolesława Chrobrego w Poznaniu (dostęp 2026-11-03)

O czym mówi

Ratajski opisuje Poznań jako kolebkę narodu i porównuje rzekę zwaną „Starą Rzeką”, wracającą do pierwotnego łożyska, do narodu, który po załamaniu w XVIII w. wraca na szlaki wytyczone przez Chrobrego. Wymienia stałe zadania: obronę przed zagrożeniem niemieckim, dostęp do morza, posłannictwo na wschodzie i jedność Słowiańszczyzny. Deklaruje obronę granic i gotowość współpracy z narodami, które nie godzą w polski byt. Podkreśla wartość republikańskiego ustroju demokratycznego wobec tęsknoty za królewskością. Mówi, że most jest przyczynkiem wdzięczności miasta dla Chrobrego, dziękuje jego budowniczym i wnosi okrzyk na cześć Rzeczypospolitej i Prezydenta.

Osoby: Bolesław Chrobry, Stanisław Wojciechowski

Tekst mowy

Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka.

Najczcigodniejszy Panie Prezydencie Rzeczypospolitej!

W obliczu prastarej Katedry, skąd pierwszy w Polsce biskup misyjny rozpalał płomyki kultury chrześcijańskiej, w obliczu miejsca skąd wysyłał wici i rozkazy Bolesław Chrobry, Pan Polan, Pomorzan, Łużyczan, Ślęzan, Morawian, Chrobatów: witam Cię Dostojny Panie, w otoczeniu przedstawicieli Rządu, Sejmu i Senatu, składając Ci imieniem stolicy Zachodniej Polski hołd z wyrazami wierności, wdzięczności i miłości i prosząc o łaskawe otwarcie Mostu, zbudowanego w roku jubileuszowym, w którym cała Polska obchodzi 900-lecie koronacji pierwszego Króla Polskiego.

Stoimy u kolebki narodu polskiego, skąd myśl państwowa rozeszła się po wszech ziemiach polskich, dając podwalinę pod obecny gmach Rzeczypospolitej Polskiej, której niebywałego

w dziejach narodów rozkwitu pod mądrem i ofiarnem kierownictwem wybranych przez siebie rządców żywymi jesteśmy świadkami.

Stoimy nad „Starą Rzeką“, która w ostatnich wiekach bieg swój wykręciła, ale obecnie prostując swój nurt załamany, znów zmierza do pierwotnego swego łożyska, kierując falą jak ongi przed tysiącem lat, wzdłuż Grodziszcza Bolesławowego, pod ten oto nowy most.

Podobnie jak ta narowista rzeka, tak i naród polski po załamaniu się w 18. wieku wchodzi obecnie na utarte szlaki, wytyczone dziejowem posłannictwem i wskazane położeniem geopolitycznem państwa polskiego, nawracając do wskazań, ucieleśnionych geniuszem Chrobrego, a dotąd prawdziwych.

Zmieniły się środki działania, zadania pozostały nieodmienne.

Ta sama od dziewięciu wieków groźba najazdu germańskiego, zawisająca ciężarem ołowianym nad przyszłością naszą, a nie stłumiona nawet hekatombą krwi niewinnie przelanej w wielkiej wojnie. Ta sama uparta narodu walka o wolny dostęp do morza. To samo posłannictwo cywilizacyjne na wschodnich rubieżach

Polski. To samo pragnienie jednoczenia się Słowiańszczyzny przeciwko wspólnemu niebezpieczeństwu, czyhającemu z zachodu.

Wyznając, że idea Bolesławowa jest przewodnią myślą obecnego pokolenia, pragniemy przyoblec ją w czyn, dążąc do utrwalenia potęgi polskiej w obecnych granicach ustalonych wolą własną i wolą wielkich a sprawiedliwych narodów.

Każdy napad na ziemię naszą, na której ojcowie nasi zasiedli od wieków, każdy atak na prochy królów naszych, na umiłowany nasz gród, będziemy uważali za wynik niczem nieusprawiedliwionej zachłanności, pożądliwej na cudzą własność, będziemy uważali za wywołanie świętej wojny o najdroższe nasze skarby, których bronić będziemy do upadłego, do ostatniej kropli krwi.

Pragniemy jednoczyć się pod hasłem wspólnej pracy i miłości z ludami, nie nastawającemi na nasz byt, z narodami czułemi na gwałt i skłonnemi poprzeć sprawiedliwą sprawę współzawodnicząc z niemi w wyścigach o postęp ludzkości.

Ale każdy napór na nasze odwieczne dziedzictwo odeprzemy siłą, na jaką stać naród,

świadomy swoich wiekowych praw i godności swej.

Mając całkowite zaufanie do sterników nawy państwowej. pełni wdzięczności za ich trud i poświęcenie, radujemy się z serca, gdy widzimy, jak ta Rzeczpospolita Polska szybkim niesłychanie krokiem przezwycięża wszystkie trudności, zdążając do coraz to doskonalszych form życia, jak zdobywa sobie zaufanie innych narodów, jak utrwala swoje podstawy polityczne i gospodarcze, jak przyczynia się do cywilizacyjnego postępu obywateli swych.

I chociaż z uczuciem uzasadnionej dumy narodowej podkreślamy dzisiaj wielką doniosłość i blask królewski aktu koronacyjnego z przed dziewięciuset laty, to przecież nie tęsknimy za purpurową królewskością, boć ona opierać się może tylko na odziedziczonych przywilejach, ale chwalimy sobie i kochamy ten szary republikanizm polski, cenimy ten ustrój demokratyczny, który pozwala wybić się własnej zasłudze, a wartość ludzi ocenia według dokonanej przez nich twórczej pracy.

Most, pobudowany w tym roku jubileuszowym, a poświęcony pamięci Bolesława Chrobrego, niechaj będzie drobnym przyczynkiem

wdzięczności miasta Poznania dla twórcy Polski, zanim nie stanie w grodzie naszym w myśl uchwał Magistratu i Rady Miejskiej wielka postać Jego w spiż zakuta.

Budowniczym zaś mostu, jego inżynierom, architektom, statykom, rzemieślnikom i robotnikom niechaj da szczęście i zadowolenie, płynące z dokonania dzieła wielkiego i pożytecznego, obliczonego trwałością na wieki, świadczącego potomnym chlubnie o ich zdolnościach. Szybkością działania, ścisłością obliczeń, pięknem łuków i linij dali współpracownicy mostu dowód, że pokolenie nasze, choć żyjące w powojennym trudzie, umie pracować skrzętnie i sprawnie.

Rozpierają piersi nasze duma i radość, że pod światłem kierownictwem wybrańców swoich możemy skutecznie pracować w wolnej niepodległej Polsce na chwałę Jej i pożytek, mnożąc dobro powszechne, przyczyniając się do dobrobytu materjalnego i duchowego wszystkich obywateli.

Żyjemy szczęściem odrodzonej ojczyzny, nic innego nie pragnąc szczerzej, jak, aby Naród Polski, w błogosławionej pracy pokojowej, rozwijając

wszystkie siły moralne do najwyższej potęgi, ku promiennej szedł przyszłości. Niech żyje Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska! Niech żyje Pan Prezydent Stanisław Wojciechowski!

Jak cytować

Cyryl Ratajski, „Przy otwarciu mostu Bolesława Chrobrego” (13. 9. 1925 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 104–109; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/21-1925-09-13-przy-otwarciu-mostu-boleslawa-chrobrego/.

Wszystkie mowy · Czytelnia