Przejdź do treści

Cyryl Ratajski, Mowy 1922–1928 · nr 13

Na otwarcie IV Targu Poznańskiego

W druku: NA OTWARCIE IV-GO TARGU POZNAŃSKIEGO. 27. IV. 1924 ROKU.

Data
27 kwietnia 1924
Miejsce
Poznań, hala Targów Poznańskich
Okazja
Otwarcie IV Targu Poznańskiego w obecności Prezydenta Rzeczypospolitej
Strony
s. 62–67 · skan (s. 75–80 pliku)
Język
polski

Kontekst

IV Targ Poznański otwarto 27 kwietnia 1924 r., na dzień przed rozpoczęciem działalności Banku Polskiego (28 kwietnia) i wprowadzeniem złotego do obiegu (29 kwietnia), co było zwieńczeniem reformy walutowej rządu Władysława Grabskiego. Od 1924 r. Targi Poznańskie miały charakter międzynarodowy. W otwarciu uczestniczył Prezydent Rzeczypospolitej Stanisław Wojciechowski oraz przedstawiciele rządu.

Źródła kontekstu (3)
  1. Instytut Pamięci Narodowej, Reforma walutowa (dostęp 2026-11-03)
  2. Narodowy Bank Polski, 100. rocznica utworzenia Banku Polskiego SA (dostęp 2026-11-03)
  3. Międzynarodowe Targi Poznańskie, 105 lat temu rozpoczął się I Targ Poznański (dostęp 2026-11-03)

O czym mówi

Ratajski wita Prezydenta, przedstawicieli rządu, Gdańska i wystawców. Mówi, że od następnego dnia, równocześnie z otwarciem Banku Polskiego, targ będzie prowadzić obrót w złotych polskich. Wymienia trzy zwycięstwa narodu: polityczne (odparcie bolszewików, pokój ryski), gospodarcze (czynny bilans handlowy) i finansowe (stabilizacja waluty). Wylicza zadania na przyszłość: kwestię mieszkaniową, lotnictwo i flotę handlową. Określa zadania Targu jako przegląd wytwórczości, popieranie eksportu i zaznajamianie zagranicy z polską produkcją.

Osoby: Stanisław Wojciechowski, Władysław Grabski

Tekst mowy

Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka.

Panie Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej! Panie Prezesie Rady Ministrów! Dostojni Goście! Szanowni Wystawcy!

Otwierając IV-ty Targ Poznański, wyrażam z głębi serca płynące uczucie radości i wdzięczności miasta Poznania i całej dzielnicy wielkopolskiej, żeś Czcigodny Panie Prezydencie Rzeczypospolitej raczył podjąć się trudu osobistego uczestnictwa w dzisiejszej uroczystości i tem samem nadać przedsięwzięciu naszemu splendor, podnoszący je do znaczenia aktu ogólnopaństwowego. Witam Cię i pozdrawiam, Miłościwy Panie, wraz z Dostojną Rodziną, wyrazem głębokiej czci, nietylko tej, która się należy Głowie Państwa, ale i tej, którą winni jesteśmy Wielkiemu Obywatelowi, wyprowadzającego Naród z dusznej ciemnicy waśni wewnętrznych na promienne szlaki Prawdy i Miłości.

Witam serdecznie dostojnych przedstawicieli rządu państwowego: Pana Prezydenta Ministrów i Ministra Skarbu, Pana Ministra Przemysłu i Handlu, Pana Ministra Kolei oraz panów delegatów innych Ministerstw, witam Pana Jeneralnego Komisarza Rzeczypospolitej w Gdańsku oraz szanownych delegatów Senatu Wolnego miasta Gdańska, witam wielce szanownych przedstawicieli dyplomatycznych i konsularnych państw innych, przedstawicieli władz miejscowych, duchownych, wojskowych, cywilnych państwowych i samorządowych oraz przedstawicieli organizacyj gospodarczych i społecznych. Witam nakoniec te rzesze wystawiających na Targach wytwórców, którzy zbiegli się na to wielkie święto pracy, aby pokazać światu, co polska myśl tworzy, co działa wola Polaka.

Przemysłowiec, kupiec, rzemieślnik i robotnik, zjednoczeni wspólnym wysiłkiem, stworzyli ten przegląd wytwórczości rodzimej, zapoczątkowany przed czterema laty jako dzieło skromne rozmiarami i zamierzeniami, a przecież rozwijające się rozpędem własnych sił i własnych zasobów do rozkwitu coraz pełniejszego i odbicia życia gospodarczego kraju coraz wyrazistszego. Targ Poznański, — to wynik

pracy narodu polskiego, — pracy żmudnej, borykającej się z przeciwnościami, ale ostatecznie zwycięskiej.

A to zwycięstwo pracy obchodzić nam przypada w chwili niezwykle osobliwej, w chwili przełomowego znaczenia w historji odrodzenia się narodu, bo w podniosłej i krzepiącej nas wszystkich chwili uzdrowienia finansów państwowych. Targ Poznański rozpocznie jutro, — równocześnie z otwarciem Banku Polskiego, — obroty swoje złotym polskim jako prawnym środkiem płatniczym i w pełni będzie korzystał z dobrodziejstw stabilizacji waluty polskiej, osiągniętej w czasie niesłychanie krótkim przez obecny rząd polski z prezydentem ministrów i ministrem skarbu p. Grabskim na czele. Gdy jeszcze przed rokiem poważni ekonomiści polscy sądzili, że niema ratunku dla Polski inszą drogą jak tylko pożyczką zagraniczną, gdy jeszcze przed pół rokiem zagraniczne powagi finansowe doradzały to samo lekarstwo, naród polski, prowadzony umiejętną i energiczną ręką swych władców, zdobył się od razu na wysiłek, który świat zadziwił: zasobami własnego społeczeństwa ufundował Bank Emisyjny, a równocześnie w przeciągu kilku miesięcy zapłacił

tyle podatków, że budżet państwowy, beznadziejnie zdawało się zachwiany, uzyskuje równowagę. Zaprawdę naród polski okazał się możniejszym niż się sam ocenia. Trzecie odniósł zwycięstwo w ciągu pięciu lat od czasu Odrodzenia o własnych siłach: Pierwsze, polityczne, odparcie nawały bolszewickiej, pokój ryski i uznanie granic wschodnich. Drugie gospodarcze zdobycie czynnego bilansu handlowego, osiągniętego w przeciągu trzech lat, mimo zniszczenia wojennego. Trzecie finansowe, zdobyte w ostatnich dwóch miesiącach ofiarą wszystkich warstw społeczeństwa, dające trwałe podwaliny bytu państwowego, budzące podziw u swoich i obcych. Ta siła żywiołowa narodu polskiego, ujawniona na polu wojskowem, gospodarczem i finansowem, utrwalająca zręby naszego gmachu państwowego, daje nam otuchę, że i resztę zadań państwowych dotąd nierozwiązanych, spełnimy zaszczytnie i skutecznie, że rozwiążemy kwestję mieszkaniową, umożliwiającą powrót do kraju rodakom z Francji i Ameryki, że rozbudujemy lotnictwo, gwarantujące nam obronę kraju, że stworzymy silną flotę handlową, opartą o własny port, a zapewniającą nam możność eksportu na drogach

niezawisłych od obcych potęg. Przy wszystkich tych kapitalnych zagadnieniach gospodarki krajowej sfery gospodarcze organizujące Targ Poznański pragną współdziałać z rządem i społeczeństwem wedle możności, a przedewszystkiem pragną w swoim własnym interesie, aby stan stabilizacji walutowej trwał nadal niezachwianie, ku czemu potrzebne jest nieprzerwane zasilanie skarbu podatkami do maksymalnej wydajności we wszystkich dziedzinach naszej gospodarki.

Stabilizacja waluty umożliwia dopiero zawieranie transakcyj handlowych na dłuższą metę i daje realne podstawy do spełniania zadań, dla których Targ Poznański jest powołany. Targ jako zbiorowisko, gdzie przeróżne przedsiębiorstwa wobec równych czy pokrewnych sobie gałęzi, zdają egzamin swej sprawności i zdolności konkurencyjnej na rynku wewnętrznym, i zewnętrznym, przyczynia się do udoskonalenia się wytworów, do przeprowadzenia ulepszeń w organizacji pracy, do umiejętnego stosowania wynalazków i tem samem walnym jest motorem postępu gospodarczego w kraju. Jest ponadto czynnikiem dodatnim jako organ, za pomocą którego zagraniczny kupiec od razu

może objąć całokształt wytwórczości polskiej i zorjentować się w możliwościach eksportowych. Targ Poznański uważa sobie właśnie za główne zadanie zaznajamianie zagranicy z krajową wytwórczością i popieranie eksportu, przeto doniosłym jest współczynnikiem przy utrwaleniu czynnego bilansu handlowego Polski.

Targ Poznański jako przedsiębiorstwo miejskie o charakterze użyteczności publicznej pragnie przysłużyć się Polsce jak najlepiej i dumny jest, że osiąga wyniki pomyślne dla miasta i dla kraju.

Żyjemy tu wszyscy szczęściem odzyskanej Ojczyzny i pragniemy, aby ta Polska wymarzona przez pokolenia, ciesząc się w długie lata błogim pokojem, rozwijając wszystkie siły drzemiące w narodzie do napięcia najwyższego, krocząc po drodze postępu gospodarczego i cywilizacyjnego, rozrosła się w najbliższych latach do potęgi mocarstwowej.

Niech żyje Najjaśniejsza Rzeczpospolita! Niech żyje Pan Prezydent Wojciechowski!

Jak cytować

Cyryl Ratajski, „Na otwarcie IV Targu Poznańskiego” (27. 4. 1924 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 62–67; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/13-1924-04-27-na-otwarcie-iv-targu-poznanskiego/.

Wszystkie mowy · Czytelnia