Przejdź do treści

Cyryl Ratajski, Mowy 1922–1928 · nr 9

Przy otwarciu III Targu Poznańskiego

W druku: PRZY OTWARCIU III-GO TARGU POZNAŃSKIEGO. 29. IV. 1923 ROKU.

Data
29 kwietnia 1923
Miejsce
Poznań, hala Targów Poznańskich
Okazja
Otwarcie III Targu Poznańskiego
Strony
s. 44–48 · skan (s. 57–61 pliku)
Język
polski

Kontekst

III Targ Poznański otwarto 29 kwietnia 1923 r. Targ powstał z inicjatywy Edwarda Mazurkiewicza, sekretarza generalnego Związku Towarzystw Kupieckich, przy poparciu prezydenta miasta Jarogniewa Drwęskiego; pierwszy odbył się od 28 maja do 5 czerwca 1921 r., z udziałem około 1200 wystawców krajowych, a jego dyrektorem do 1939 r. był Mieczysław Krzyżankiewicz. Jesienią 1921 r. powołano miejskie przedsiębiorstwo Targi Poznańskie. Otwarcie III Targu odbyło się w nowej hali; według samej mowy fundamenty pod nią zaczęto kopać 13 listopada 1922 r., a budowę ukończono w ciągu pięciu miesięcy (s. 47).

Źródła kontekstu (2)
  1. Międzynarodowe Targi Poznańskie, 105 lat temu rozpoczął się I Targ Poznański (dostęp 2026-11-03)
  2. Maciej Brzeziński, 95 lat Międzynarodowych Targów Poznańskich, miastopoznaj.pl (dostęp 2026-11-03)

O czym mówi

Ratajski wita gości z kraju i zagranicy, w tym czterech członków Senatu Wolnego Miasta Gdańska. Podkreśla, że Targ wykazuje postępy i odpowiada potrzebom gospodarczym kraju w warunkach braku stałej waluty. Wskazuje na rolę Wielkopolski, Pomorza i Górnego Śląska dla polskiego eksportu i bilansu handlowego oraz mówi, że Polska chce konkurować na rynku światowym, a nie tylko eksportować surowce. Zwraca uwagę, że halę wzniesiono w ciągu pięciu miesięcy, i dziękuje jej autorowi, wykonawcom, dyrekcji Targów oraz instytucjom państwowym, które udzieliły pożyczek. Życzy, by Targ wzmocnił wiarę w siły twórcze narodu.

Osoby: Jarogniew Drwęski, Edward Mazurkiewicz, Lucjan Ballenstaedt, Eicke, Trawczyński, Garstecki, Ruciński, Robiński, Pohlman, Krzyżankiewicz, Szamota, Szumański

Tekst mowy

Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka.

Szanowni Państwo!

Otwierając jako gospodarz miasta Trzeci Targ Poznański, daję wyraz serdecznej radości, że mogę powitać tak liczne grono gości, przybyłych na to nasze święto pracy ze wszystkich dzielnic Polski i z zagranicy. Witam przedewszystkiem przedstawicieli centralnego rządu Państwa Polskiego w osobach delegatów Ministerstwa Przemysłu i Handlu, Spraw Wewnętrznych, Spraw Wojskowych i Spraw Zagranicznych, witam przedstawicieli władz miejscowych cywilnych i wojskowych, witam reprezentantów Związku Miast, oraz miast polskich, prasy, oraz wszystkich polskich organizacyj społecznych tu obecnych. Z uczuciem szczególniej radosnem witam czterech członków Senatu Wolnego Miasta Gdańska, przybyłych do nas łaskawie na dzisiejszą uroczystość, upatrując w tem dowód, że Wolne Miasto Gdańsk widzi przyszłość

swoją w ścisłem oparciu o gospodarcze siły Rzeczypospolitej Polskiej i okazuje chęć wspólnej, zgodnej pracy z narodem polskim. Witam wreszcie wszystkich tu obecnych konsularnych przedstawicieli państw obcych, z któremi pragniemy żyć w szlachetnem współzawodnictwie pracy, krocząc po drodze postępu ku doskonałości, którą inne narody, korzystając z lepszego położenia politycznego, osiągnęły już wcześniej. Wdzięczny jestem wszystkim obecnym, że przyszli cieszyć się z nami szczęściem, które daje przeświadczenie, że stworzyliśmy dzieło wielkie i pożyteczne.

Targi Poznańskie, zapoczątkowane śmiałym rzutem przed trzema laty jako pierwsza tego rodzaju organizacja w Polsce przez śp. prezydenta Drwęskiego i prezesa Związku Towarzystw Kupieckich p. Edwarda Mazurkiewicza, zdają w trzecim popisie swój egzamin dojrzałości, wykazując widoczne postępy. Sądzę, że wszyscy zwiedzający Targ tegoroczny przyjdą do przekonania, że spełnia on swoje zadanie znakomicie i że odpowiada w danych warunkach gospodarczych istotnym potrzebom kraju. Żyjemy wciąż jeszcze pod znakiem rozbudowy życia gospodarczego, nie mając własnej waluty,

a tylko namiastek jej we formie zmiennej, podlegającej ciągłym wahaniom. Życie nasze ekonomiczne sfalowane jest silnie, co miesiąc nieledwie wyłaniają się nowe zadania, nowe cele, nowe warunki pracy i kalkulacji. Stąd płynie dla przemysłowca i kupca konieczność częstej i szybkiej orjentacji w stanie rynku krajowego. Taką możliwość ogarnięcia w krótkim czasie prawie że całokształtu naszego dorobku gospodarczego dają nam nasze roczne targi, jesienny lwowski i wiosenny poznański, każdy w swoim zakresie potrzebny i użyteczny.

Targ Poznański daje obraz gospodarki przemysłowo-handlowej na ziemiach zachodniej Polski, posuniętych w rozwoju ekonomicznym najdalej naprzód. Wielkopolska, Pomorze i Górny Śląsk wytworami swemi decydującą odgrywają rolę w bilansie gospodarczym państwa polskiego. Te ziemie stanowią o sile eksportu polskiego, one głównie przyczyniły się do tego, że już z końcem roku ubiegłego Polska osiągnęła wyrównanie bilansu handlowego. Na tem opiera się znaczenie Targu Poznańskiego, jako ośrodka gospodarczego ziem zachodniej Polski.

Pragniemy Targiem pokazać, że chcemy być nietylko eksporterami surowców, węgla i drzewa,

ale pragniemy, wytężając wszystkie siły twórcze i doskonaląc swoje wyroby, stanąć do współzawodnictwa na rynku światowym, chcemy być rzetelnymi dostawcami towarów w tych dziedzinach, w których jesteśmy do tego uzdolnieni.

Targ Poznański ma nam dać także i to zadośćuczynienie moralne, że umiemy pracować twórczo, zmyślnie i pilnie, zadając kłam tym wszystkim rozsiewanym przez niechętnych wieściom, jakobyśmy nie byli zdolni własnemi siłami do odbudowy naszej gospodarki krajowej.

Otwierając Targ Poznański pod tą niebosiężną kopułą, z dumą stwierdzam, że pracować umiemy sprawnie i owocnie. Przed 5 miesiącami, w dniu 13 listopada roku ubiegłego rozpoczęto kopać fundamenty pod tę ogromną halę; wczoraj stało tu jeszcze rusztowanie, a dzisiaj oglądamy ją w pełnem wystroju, podziwiając jej piękno przestrzenne i jej rozpięcia zuchwałe. To też z serdeczną szczerością daję wyraz podziwu dla tych wszystkich, którzy pracą swą przyczynili się do wykończenia tej wspaniałej hali mimo nastręczających się trudności, a więc dla autora projektu p. inżyniera Lucjana Ballenstaedta, dla firm wykonujących

tę pracę, pp. Eickego, Trawczyńskiego i Garsteckiego, dla urzędów miejskich, dozorujących tę budowę, a więc dla decernentów miejskich, pp. radców Rucińskiego i Robińskiego oraz inżyniera Pohlmana, przedewszystkiem zaś hołd składam tym rzeszom rzemieślników i robotników, pełnych obywatelskiego poczucia, którzy wysiłkiem wręcz nadludzkim budowlę tę wykończyli na czas. Ze szczególną wdzięcznością podnoszę wytrwałą i zmudną pracę organizacyjną dyrekcji Targów pp. Krzyżankiewicza, Szamoty i Szumańskiego, których zdolności i pilności zawdzięczamy przygotowanie i urządzenie Targu. Dzięki składam wreszcie i tym instytucjom i władzom państwowym, które w zrozumieniu doniosłości znaczenia Targu w krytycznych momentach pospieszyły nam z pomocą finansową, udzielając nam pożyczek dogodnych, tj. Ministerstwu Przemysłu i Handlu, Ministerstwu Skarbu, oraz Poczt. Kasie Oszczędności.

Otwieram Targ Poznański z życzeniem, aby wyniki pracy tutaj nagromadzone wlały w nas wiarę w niespożyte twórcze siły narodu polskiego i dały nam przeświadczenie, że stale posuwamy się naprzód ku promiennej przyszłości, pracując na pożytek kraju, na chwałę Ojczyzny, na dobro ludzkości.

Jak cytować

Cyryl Ratajski, „Przy otwarciu III Targu Poznańskiego” (29. 4. 1923 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 44–48; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/09-1923-04-29-przy-otwarciu-iii-targu-poznanskiego/.

Wszystkie mowy · Czytelnia