Na powitanie generała Le Ronda w Ratuszu
W druku: NA POWITANIE GENERAŁA LE ROND W RATUSZU. 12. IV. 1923 ROKU.
- Data
- 12 kwietnia 1923
- Miejsce
- Poznań, Ratusz
- Okazja
- Powitanie generała Le Ronda
- Strony
- s. 41–43 · skan (s. 54–56 pliku)
- Język
- francuski; przekład polski
Kontekst
Henri Le Rond był francuskim generałem, w 1919 r. członkiem komisji konferencji pokojowej zajmujących się sprawami polskimi, a w latach 1920–1922 przewodniczącym Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej na Górnym Śląsku, czyli w czasie plebiscytu, III powstania śląskiego i podziału spornego obszaru. W 1923 r. gościł w Polsce i otrzymał polskie odznaczenia (Virtuti Militari, Order Orła Białego) oraz doktorat honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przemówienie wygłoszono w Ratuszu podczas jego wizyty w Poznaniu wraz z żoną.
Źródła kontekstu (2)
- Wikipedia, Henri Le Rond (dostęp 2026-11-03)
- Jan F. Lewandowski, Alianci nad Odrą i Rawą, Tygodnik Powszechny (dostęp 2026-11-03)
O czym mówi
Ratajski przypomina zasługi Le Ronda: współpracę z armią Hallera, przewodnictwo komisji wytyczającej granice zachodnie Polski i kierowanie Komisją Międzysojuszniczą na Górnym Śląsku. Stwierdza, że przy realizacji jego pierwotnych zamierzeń Gdańsk nie byłby przeszkodą w dostępie do morza, a Górny Śląsk należałby w całości do Polski. Uważa, że jego działanie zostanie ocenione przez historię. Jako przedstawiciel Polaków z zachodnich rubieży wskazuje na potrzebę poparcia ze strony przyjaciół francuskich i wznosi okrzyk na cześć generała i jego żony.
Osoby: generał Le Rond, pani Le Rond, generał Haller
Tekst mowy
Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka; przekład mowy francuskiej jest maszynowy.
Mesdames, Messieurs.
Comme président de la ville de Poznań je suis heureux de saluer dans notre vieille ville, la plus ancienne capitale de la Pologne, les illustres hôtes en la personne de Mr. le Gén. Le Rond et sa charmante épouse. Mr. le Général a eu la grande amabilité de venir chez nous pour revoir ses amis polonais. Or je suis sûr, qu’il ne faudra point les chercher, car la Pologne entière dans toute son étendue est pleine d’amis et d’admirateurs de Mr. le Général, dont le nom vénérable est des plus populaires chez nous. Vous êtes de ceux, Mr. le Général, qui ont collaboré à la resurrection de notre patrie, non seulement comme officier de l’état major de la victorieuse et glorieuse armée française, mais aussi plus directement comme collaborateur bienveillant de l’armée Haller, qui a été organisée en France, et plus tard encore comme président de la commission
qui avait la mission de délimiter les frontières de la Pologne occidentale.
Les résultats de cette oeuvre sont bien connus par le premier projet du traité de paix. Si l’on avait agi d’après vos intentions, Danzig ne serait pas aujourd’hui pour nous une barrière au libre accès à la mer, qui nous était promis, et la Haute Silésie appartiendrait toute entière à la Pologne, sans aucune éffusion de sang.
Mais nous savons que, tout a tourné autrement et qu’en fin de compte le traité de Versailles a accepté le principe du plébiscite pour la Haute Silésie. Et de nouveau c’est Vous, Mr. le Général qui après avoir préparé l’exécution de ce plébiscite, Vous avez été mis à la tête de la Comission Interalliée et avez pris dans vos mains le gouvernement de la Haute Silésie, en vous efforçant d’agir selon les principes de justice, et sans permettre, qu’il soit fait du tort à la population polonaise de la Haute Silésie, qui depuis des siècles vivait maltraitée par la brutalité prusienne.
Votre action, Mr. le Général est passée à l’histoire et elle trouvera dans un avenir prochain son appréciation méritée.
Quant à moi, je ne peux que constater dans ce moment solennel, que vous avez gagné la reconnaissance infinie du peuple polonais tout entier par votre devouement inlassable et plein de sacrifices pour la Pologne, et que votre mérite, d’avoir uni la Silésie à sa mère — patrie, sera gravé à jamais en lettres d’or dans les annales de l’histoire de notre pays.
Nous, Polonais des confins occidentaux, vous saluons avec une joie toute spéciale, car nous sommes menacés les premiers par la marée germanique. En menant la lutte séculaire contre les Allemands, nous ressentons plus que tous autres la nécessité d’un appui précieux de nos amis français.
Ainsi je vous salue, Mr. le Général et votre vénérable épouse au nom de la population de notre ville, le coeur rempli de profond respect et d’admiration comme le meilleur ami et l’homme du premier mérite de la Pologne. Vivent Mr. le Général et son aimable épouse.
PRZEŁOŻONE NA POLSKI:
(s. 41)
Szanowne Panie, Szanowni Panowie.
Jako prezydent miasta Poznania z radością witam w naszym starym mieście, najdawniejszej stolicy Polski, dostojnych gości w osobach pana generała Le Ronda i jego czarującej małżonki. Pan generał miał wielką uprzejmość przybyć do nas, aby ujrzeć ponownie swoich polskich przyjaciół. Jestem pewien, że nie trzeba ich daleko szukać, gdyż cała Polska, w całej swej rozciągłości, pełna jest przyjaciół i wielbicieli pana generała, którego czcigodne nazwisko należy u nas do najpopularniejszych. Należy Pan, Panie Generale, do tych, którzy współdziałali w zmartwychwstaniu naszej ojczyzny, nie tylko jako oficer sztabu zwycięskiej i sławnej armii francuskiej, lecz także bardziej bezpośrednio jako życzliwy współpracownik armii Hallera, która została zorganizowana we Francji, a później jeszcze jako przewodniczący komisji, (s. 42) która miała za zadanie wytyczyć granice Polski zachodniej.
Wyniki tego dzieła są dobrze znane z pierwszego projektu traktatu pokojowego. Gdyby postąpiono według Pańskich zamierzeń, Gdańsk nie byłby dziś dla nas zaporą w wolnym dostępie do morza, który nam obiecano, a Górny Śląsk należałby w całości do Polski, bez żadnego rozlewu krwi.
Wiemy jednak, że wszystko potoczyło się inaczej i że ostatecznie traktat wersalski przyjął zasadę plebiscytu dla Górnego Śląska. I znów to Pan, Panie Generale, po przygotowaniu przeprowadzenia tego plebiscytu został postawiony na czele Komisji Międzysojuszniczej i objął w swoje ręce rządy na Górnym Śląsku, starając się działać według zasad sprawiedliwości i nie pozwalając, aby wyrządzono krzywdę ludności polskiej Górnego Śląska, która od wieków żyła poniewierana przez brutalność pruską.
Pańskie działanie, Panie Generale, przeszło do historii i znajdzie w niedalekiej przyszłości zasłużoną ocenę.
(s. 43) Co do mnie, mogę w tej uroczystej chwili tylko stwierdzić, że zyskał Pan nieskończoną wdzięczność całego narodu polskiego dzięki swemu niezmordowanemu i pełnemu poświęceń oddaniu sprawie Polski oraz że Pańska zasługa, polegająca na połączeniu Śląska z jego matką-ojczyzną, będzie na zawsze wyryta złotymi zgłoskami w annałach dziejów naszego kraju.
My, Polacy z zachodnich rubieży, witamy Pana ze szczególną radością, gdyż to nam pierwszym zagraża fala germańska. Prowadząc wielowiekową walkę z Niemcami, odczuwamy bardziej niż wszyscy inni konieczność cennego poparcia naszych przyjaciół francuskich.
Witam więc Pana, Panie Generale, oraz Pańską czcigodną małżonkę w imieniu ludności naszego miasta, z sercem pełnym głębokiego szacunku i podziwu, jako najlepszego przyjaciela i męża pierwszorzędnych zasług dla Polski. Niech żyją pan generał i jego miła małżonka.
Uwagi
Przemówienie w całości po francusku.
Jak cytować
Cyryl Ratajski, „Na powitanie generała Le Ronda w Ratuszu” (12. 4. 1923 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 41–43; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/08-1923-04-12-na-powitanie-generala-le-ronda-w-ratuszu/.