Na otwarcie VII Zjazdu Prawników i Ekonomistów Polskich
W druku: NA OTWARCIE VII-GO ZJAZDU PRAWNIKÓW I EKONOMISTÓW POLSKICH. UNIWERSYTET. 3. VI. 1922 ROKU.
- Data
- 3 czerwca 1922
- Miejsce
- Poznań, Uniwersytet
- Okazja
- Otwarcie VII Zjazdu Prawników i Ekonomistów Polskich
- Strony
- s. 6–12 · skan (s. 19–25 pliku)
- Język
- polski i francuski; przekład polski
Kontekst
Siódmy zjazd odbył się w Poznaniu w dniach 3–5 czerwca 1922 r.; wcześniejsze zjazdy prawników i ekonomistów odbywały się od 1887 r. w Krakowie, Lwowie i Poznaniu (III zjazd w 1893 r.), a szósty zwołano w 1920 r. w Warszawie. Ratajski przemawiał jako prezydent miasta i prezes Komitetu Zjazdowego, a obrady otwarto w Uniwersytecie Poznańskim. Wśród gości byli przedstawiciele nauki francuskiej; Joseph Noulens, wymieniony w przemówieniu, przybył do Polski w 1919 r. z Misją Międzysojuszniczą, a w 1920 r. objął prezesurę Francusko-Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej.
Źródła kontekstu (3)
- Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa, VII Zjazd Prawników i Ekonomistów Polskich w Poznaniu w dniach 3–5-go czerwca 1922 roku (sprawozdanie sekretariatu Zjazdu) (dostęp 2026-11-03)
- Marzenna Paszkowska, artykuł o Zjazdach Prawników i Ekonomistów Polskich w „Gazecie Sądowej Warszawskiej” (streszczenie), CEEOL (dostęp 2026-11-03)
- Magdalena Heruday-Kiełczewska, Francuska misja ekonomiczna w Polsce w 1929 r. (dostęp 2026-11-03)
O czym mówi
Ratajski wyraża życzenie, by obrady o centralizmie i samorządzie dały miastom szeroką autonomię administracyjną i podatkową. Przypomina zjazd z 1893 r., odbywany w warunkach zaboru, wymienia jego organizatorów i stwierdza, że obecne warunki są zasadniczo odmienne: Poznań jest dziś miastem najbardziej polskim w Polsce, a niemiecki pozór zniknął z niego w ciągu trzech lat bez represji wobec dawnych niemieckich mieszkańców. Zmianę tę zawdzięcza sile poczucia narodowego i krwi francuskiej przelanej w wielkiej wojnie. Dalsza część, w języku francuskim, jest skierowana do delegatów Francji; mówca przypomina wielowiekowe tradycje przyjaźni, wejście wojsk napoleońskich w 1806 r., Kodeks Napoleona oraz przybycie misji państw Ententy do Poznania w 1919 r. Zapewnia o wdzięczności za udział Francji w odbudowie państwa polskiego i zaprasza gości do zwiedzenia miasta.
Osoby: Wojciech Trąmpczyński, Bernard Chrzanowski, Jan Motty, Czesław Czypicki, Tadeusz Szułdrzyński, Noulens (senator, przewodniczący misji Ententy)
Tekst mowy
Pisownia i interpunkcja oryginału (wyd. 1929). Numery stron druku na marginesie można podać w przypisie. Transkrypcja maszynowa porównana ze skanem, jeszcze nie w całości sprawdzona przez człowieka; przekład mowy francuskiej jest maszynowy.
Szanowni Państwo!
Jako prezydent miasta Poznania i prezes Komitetu Zjazdowego szczęśliwy jestem, że mogę powitać w tej prastarej piastowskiej stolicy Polski tak dostojne grono prawników i ekonomistów, przybyłych z najdalszych stron Rzeczypospolitej na narady około rozbudowy ustroju prawnego i gospodarki krajowej w państwie polskiem.
Witam Was, drodzy i czcigodni goście, sercem wezbranem, pełnią uczucia radości. Przybyliście, aby obradować nad zagadnieniami, mającemi znaczenie fundamentalne dla utrwalenia bytu państwa polskiego. Wynik obrad Waszych niechaj będzie chwałą dla nauki polskiej, dla państwa zaś naszego wytyczną w kierunku zdrowego rozwoju urządzeń administracyjnych i skarbowych.
Jako kierownik komuny tutejszej podkreślam szczególnie żywo życzenie swoje, aby wynik narad nad zagadnieniem centralizmu i samorządu
był dla miast polskich podstawą do pełnego ich rozkwitu, dając im daleko idącą autonomię administracyjną i podatkową.
Porównując zjazd dzisiejszy z III-cim zjazdem prawników i ekonomistów, który się odbył w Poznaniu we wrześniu 1893 roku, ogarnia nas przedziwnie rzewne uczucie wdzięczności dla starszego pokolenia, że potrafiło utrzymać łączność duchową całego narodu mimo linij granicznych zaborców, podtrzymując tradycję trójzaborowych zjazdów w najtrudniejszych warunkach politycznych. Wówczas to, w skromnym Teatrze Polskim, zebrało się trzystu z góry cichych mężów nauki i wybitnych działaczy społecznych, nie witanych przez przedstawicieli ani władz państwowych ani municypalności, przeciwnie ściganych zawistnem okiem policji tak niechętnej, że był to za czasów niewoli z konieczności politycznej zjazd prawników w naszym grodzie ostatni.
Nie mieliśmy wówczas żadnych warsztatów nauki, a do pracy organizacyjnej ówczesnego zjazdu stanęła garść adwokatów poznańskich i obywateli ziemskich, z których kilku zajmuje u nas najpocześniejsze stanowiska, więc imiona ich niechaj mi będzie wolno przypomnieć ze czcią należną: Wojciecha Trąmpczyńskiego, marszałka
sejmu ustawodawczego, Bernarda Chrzanowskiego, kuratora okręgu szkolnego wielkopolskiego, Jana Mottego, prezesa sądu apelacyjnego w Poznaniu, Czesława Czypickiego, prezesa senatu administracyjnego przy sądzie apelacyjnym w Poznaniu oraz Dr. Tadeusza Szułdrzyńskiego, prezesa Centralnego Towarzystwa Gospodarczego.
Dzisiejszy zjazd odbywa się we warunkach zgoła odmiennych: powitał Was rektor uniwersytetu poznańskiego, będzie współpracować z Panami liczne grono profesorów uniwersytetu tutejszego i rzesze urzędników sądowych, a głowa miasta wita Was dumnem stwierdzeniem, że zjazd odbywa się w mieście naprawdę najwięcej polskiem w Polsce.
Wielkie te i cudowne przemiany zawdzięczamy nieprzezwyciężonej sile poczucia narodowego żywiołu polskiego, która w przeciągu trzech, czterech lat zmyła doszczętnie powłokę niemiecką naszej stolicy i całej ziemicy wielkopolskiej. Ale nadewszystko zawdzięczamy tę odmianę przeogromnej ofierze krwi francuskiej, przelanej w wielkiej wojnie światowej za uwolnienie ludów z pod przewagi pięści pruskiej.
To też z uczuciem niewypowiedzianej radości
i wdzięczności witam dzisiaj w naszym grodzie przedstawicieli wielkiego narodu francuskiego.
Mesdames! Messieurs!
Comme président de la ville de Poznań j’ai le bonheur de vous saluer Messieurs les délégués de la France qui est si chère à nous tous, avec les sentiments de reconnaissance les plus chauds pour votre obligeance d’être venus dans notre ville et d’illustrer par votre présence la réunion des juristes et des économistes polonais.
Des traditions d’amitié de plusieurs siècles nous unissent, des traditions assombries par aucune querelle. Il nous unissent depuis des siècles de mutuelles influences culturelles, les intérêts communs envers le même ennemi séculaire. Il nous unit la mort des héros français qui ont versé leur sang pour votre liberté et la nôtre.
Dans l’histoire de notre ville la France s’est inscrit comme symbole de la liberté, de l’indépendance et de la justice. C’est la France, qui était pour nous l’expression de la liberté politique, lorsque-en dix-huit-cent-six les étendards napoléoniens unis aux drapeaux des légionistes polonais entraient dans notre ville, salués avec enthousiasme par notre peuple, nous apportant
l’affranchissement de l’esclavage prussien et prenant de nous le fardeau de l’arriéré landrecht prussien et nous apportant avec la liberté le progrès du Code Napoléon, de cet idéal du droit codifié du dernier siècle et la base juridique sur laquelle est fondé depuis cent vingt ans le développement du système du droit de grandes parties de notre République.
C’est la France qui était pour nous l’expression de la délivrance en dix neuf cent dix neuf, quand, après la conclusion de l’armistice venait à Poznań la mission des pays d’Entente saluée par nous avec une joie sans bornes comme l’aurore de la liberté et de la justice, et qui était présidé par le sénateur Mr. Noulens, le premier promulgateur de l’amitié franco-polonaise, le nom duquel nous prononcerons toujours avec une gratitude touchante et un profond respect, tout en regrettant de ne pouvoir le saluer personnellement ici.
Aujourd’hui nous saluons les délégués de la science française pas seulement comme amis, mais déjà comme collaborateurs consciencieux de l’édification de notre état, collaborateurs bienveillants de votre coeur et intelligents de votre expérience.
Soyez les bienvenus comme la fleur de la nation qui est l’avant-garde de la civilisation humaine, de la nation, qui sait sacrifier tout pour l’humanité, s’il s’agit de sauver le droit et la justice. Je suis persuadé que la collaboration d’hommes de science de telle mesure n’est pas seulement pour nous un honnuer mais qu’elle nous donnera sans doute des avantages dans nos travaux de consolidation du système juridique et de l’économie nationale en Pologne.
Nous espérons que votre séjour à Poznań vous donnera l’occasion de constater avec quelle force élémentaire l’idée nationale s’est manifesté dans notre ville, de telle manière, que pendant trois ans a disparu de notre ville le vernis allemand sans qu’on aurait en besoin de recourir à des représailles quelconques envers les anciens concitoyens allemands.
Si aujourd’hui j’ai l’honneur de saluer la réunion comme maire de cette ville la plus polonaise en Pologne, je crois que ce sera aussi pour vous une grande satisfaction, pour vous les représentants de la France d’avoir contribué par vos sacrifices à rétablir à notre ville les voies qui lui convenaient, les voies naturelles de développement
dans l’histoire, desquelles la brutalité prusienne l’a déplacée.
En vous saluant encore une fois du fond de mon coeur ému, je vous invite à visiter les antiquités et les souvenirs de notre ville en vous priant Mesdames et Messieurs de garder notre ville en bonne mémoire.
PRZEŁOŻONE NA POLSKI:
(s. 9, akapit 2)
Szanowne Panie! Szanowni Panowie!
(s. 9, akapit 3)
Jako prezydent miasta Poznania mam szczęście powitać Panów, delegatów Francji, która jest nam wszystkim tak droga, z uczuciami najgorętszej wdzięczności za Waszą uprzejmość, że zechcieliście przybyć do naszego miasta i zaszczycić swoją obecnością zjazd prawników i ekonomistów polskich.
(s. 9, akapit 4)
Łączą nas tradycje przyjaźni trwającej od wielu wieków, tradycje niezaćmione żadnym sporem. Łączą nas od wieków wzajemne wpływy kulturalne i wspólne interesy wobec tego samego odwiecznego wroga. Łączy nas śmierć francuskich bohaterów, którzy przelali swą krew za waszą wolność i naszą.
(s. 9, akapit 5)
W dziejach naszego miasta Francja zapisała się jako symbol wolności, niepodległości i sprawiedliwości. To Francja była dla nas wyrazem wolności politycznej, gdy w roku tysiąc osiemset szóstym sztandary napoleońskie, połączone z chorągwiami legionistów polskich, wkroczyły do naszego miasta, witane z entuzjazmem przez nasz lud, przynosząc nam (s. 10) wyzwolenie z niewoli pruskiej, zdejmując z nas ciężar zacofanego landrechtu pruskiego i przynosząc nam wraz z wolnością postęp Kodeksu Napoleona, tego ideału prawa skodyfikowanego ubiegłego stulecia i podstawy prawnej, na której od stu dwudziestu lat opiera się rozwój systemu prawa wielkich części naszej Rzeczypospolitej.
(s. 10, akapit 2)
To Francja była dla nas wyrazem wybawienia w roku tysiąc dziewięćset dziewiętnastym, gdy po zawarciu rozejmu przybyła do Poznania misja państw Ententy, powitana przez nas z radością bez granic jako jutrzenka wolności i sprawiedliwości, której przewodniczył senator pan Noulens, pierwszy rzecznik przyjaźni francusko-polskiej, którego imię wymawiać będziemy zawsze z wzruszającą wdzięcznością i głębokim szacunkiem, żałując jedynie, że nie możemy powitać go tu osobiście.
(s. 10, akapit 3)
Dziś witamy delegatów nauki francuskiej nie tylko jako przyjaciół, lecz już jako sumiennych współpracowników przy budowie naszego państwa, współpracowników życzliwych sercem i mądrych doświadczeniem.
(s. 11, akapit 1)
Bądźcie mile widziani jako kwiat narodu, który jest awangardą cywilizacji ludzkiej, narodu, który potrafi poświęcić wszystko dla ludzkości, gdy chodzi o ocalenie prawa i sprawiedliwości. Jestem przekonany, że współpraca ludzi nauki takiej miary jest dla nas nie tylko zaszczytem, lecz że przyniesie nam niewątpliwie korzyści w pracach nad umocnieniem systemu prawnego i gospodarki narodowej w Polsce.
(s. 11, akapit 2)
Mamy nadzieję, że pobyt Wasz w Poznaniu da Wam sposobność stwierdzenia, z jaką żywiołową siłą idea narodowa ujawniła się w naszym mieście, tak że w ciągu trzech lat zniknął z naszego miasta niemiecki pozór, i to bez potrzeby uciekania się do jakichkolwiek represji wobec dawnych współobywateli niemieckich.
(s. 11, akapit 3)
Jeśli dziś mam zaszczyt witać zjazd jako burmistrz tego miasta, najbardziej polskiego w Polsce, sądzę, że będzie to także dla Was, przedstawicieli Francji, wielkim zadowoleniem, iż przyczyniliście się swoimi ofiarami do przywrócenia naszemu miastu dróg, które mu przystoją, dróg naturalnego rozwoju (s. 12) w dziejach, z których wyparła je brutalność pruska.
(s. 12, akapit 2)
Witając Was jeszcze raz z głębi mojego wzruszonego serca, zapraszam Was do zwiedzenia zabytków i pamiątek naszego miasta, prosząc Was, Panie i Panowie, abyście zachowali nasze miasto w dobrej pamięci.
Uwagi
Przemówienie jest dwujęzyczne: początek po polsku, od słów „Mesdames! Messieurs!” po francusku. W spisie treści tytuł brzmi „prawników i ekonomików polskich”, w nagłówku „ekonomistów”.
Jak cytować
Cyryl Ratajski, „Na otwarcie VII Zjazdu Prawników i Ekonomistów Polskich” (3. 6. 1922 r.), w: tenże, Mowy 1922–1928, Poznań 1929, s. 6–12; tekst cyfrowy: https://kuryerpoznanski.pl/bibliografia/ratajski-mowy-1922-1928/02-1922-06-03-na-otwarcie-vii-zjazdu-prawnikow-i-ekonomistow-polskich/.